Najczęstsze błędy na via ferratach - poradnik bezpieczeństwa climb2change

Najczęstsze błędy na via ferratach – poradnik bezpieczeństwa

Via ferraty są często postrzegane jako łatwiejsza alternatywa dla wspinaczki. W rzeczywistości prowadzą przez teren górski o dużej ekspozycji, gdzie brak przygotowania lub błędne założenia mogą prowadzić do poważnych wypadków. Regularnie widzimy na naszych kursach osoby, które przyszły pewne siebie po kilku trekkingach i są zaskoczone specyfiką asekuracji ferratowej oraz napotkanymi trudnościami na via ferratch.

Ten artykuł opisuje sześć najczęstszych błędów na via ferratach, które najczęściej popełniają osoby zaczynające tę przygodę. Nie po to, żeby odstraszyć, ale żeby pierwsza ferrata była początkiem pięknej pasji, a nie serią niepotrzebnych stresów.

Dlaczego via ferraty dają złudne poczucie bezpieczeństwa?

Stalowa lina asekuracyjna poprowadzona wzdłuż szlaku sprawia, że via ferrata wygląda bezpiecznie i jest bezpieczna, ale tylko wtedy gdy wiesz jak z niej korzystać. Problem polega na tym, że obecność liny poręczowej usypia czujność. Turysta przyzwyczajony do szlaków myśli: „lina jest, więc nic mi się nie stanie.” Wspinacz myśli: „asekuracja jest, to działa jak na skałkach.”

Obaj się mylą, i właśnie stąd bierze się większość błędów opisanych poniżej.

O różnicach pomiędzy wspinaczką a via ferratach przeczytasz w tym artykule.

Błąd 1: Mylenie via ferraty ze wspinaczką lub zwykłym trekkingiem

Via ferrata nie jest ani zwykłym szlakiem górskim, ani klasyczną wspinaczką. To osobna dyscyplina z własną specyfiką asekuracji i to jest kluczowe zdanie, które warto zapamiętać przed pierwszym wyjściem.

Najgroźniejsza konsekwencja mylenia ferrat ze wspinaczką dotyczy fizyki upadku. Na drodze wspinaczkowej lina dynamiczna rozciąga się podczas lotu i pochłania energię upadku. Na via ferracie stalowa lina asekuracyjna jest sztywna, czyli nie amortyzuje. Cała energia upadku trafia w absorber energii w lonży, a następnie w twoje ciało. Odpadnięcie na ferracie przy długim locie lub złym przepięciu może być wielokrotnie bardziej niebezpieczne niż odpadnięcie z tej samej wysokości podczas wspinaczki.

Z drugiej strony traktowanie ferraty jak zwykłego szlaku i pójście bez lonży, „bo przecież trzymam się liny ręką” to jeden z najczęstszych błędów na łatwiejszych odcinkach. Ręce nie zastąpią asekuracji. Szczegółowe porównanie obu aktywności znajdziesz w artykule Via ferrata a wspinaczka — różnice i podobieństwa.

Błąd 2: Używanie nieodpowiedniego lub źle dobranego sprzętu

Podstawowym wyposażeniem na ferratach jest lonża ferratowa z absorberem energii, uprząż wspinaczkowa oraz kask. Każdy z tych elementów musi być atestowany i używany zgodnie z przeznaczeniem.

Najgroźniejszy wariant tego błędu to tzw. „lonża domowej roboty”, czyli zwykła taśma z karabinkiem zamiast certyfikowanego zestawu ferratowego. Zwykła pętla nie posiada absorbera energii. Przy upadku nawet z małej wysokości siły działające na ciało są wielokrotnie wyższe od dopuszczalnych. To nie jest kwestia oszczędności, tylko kwestia tego, czy absorber zadziała, czy nie.

Drugi częsty błąd sprzętowy dotyczy wagi użytkownika. Zestawy via ferrata muszą spełniać normę EN 958:2017, która określa m.in. sposób działania absorbera energii oraz zakres wagowy użytkowników (ok. 40–120 kg). Poza tym zakresem absorber może nie zadziałać prawidłowo, dlatego w takich przypadkach stosuje się dodatkową asekurację liną.

Na naszych kursach udostępniamy atestowany sprzęt, dzięki czemu możesz przetestować różne modele lonży przed własnym zakupem i sprawdzić, co najlepiej sprawdza się w praktyce. Uczymy również, jak stosować dodatkową asekurację z wykorzystaniem liny, szczególnie podczas kursów asekuracji i autoratownictwa na via ferratach.

Więcej o tym, jak dobrać sprzęt i na co zwrócić uwagę, znajdziesz w artykule jaki sprzęt wybrać na via ferraty. Więcej o tym, co wybrać, znajdziesz w artykule Jaki sprzęt na via ferratę — poradnik zakupowy.

Błąd 3: Nieprawidłowa technika przepinania lonży

To jest błąd, który trudno zauważyć samodzielnie, dlatego jest jednym z najważniejszych powodów, żeby zacząć od kursu.

Lonża ferratowa ma dwa ramiona właśnie po to, żeby podczas przepinania na kolejny punkt asekuracyjny zawsze jedno ramię pozostawało wpięte. Przepięcie obu ramion jednocześnie, nawet na ułamek sekundy, oznacza całkowity brak asekuracji. Na pionowym odcinku ściany to wystarczy.

Prawidłowa technika przepinania to jedna z pierwszych rzeczy, które ćwiczymy na kursie via ferrata, powtarzamy ją na prawdziwej ferracie, dążąc do automatyzmu zanim uczestnicy próbują trudniejszych odcinków.

Błąd 4: Wybór zbyt trudnej via ferraty na pierwszy raz

Przecenianie własnych możliwości na pierwszej ferracie to błąd, który kończy się najczęściej jednym z trzech scenariuszy: paniką w połowie trasy, „zablokowaniem się” na pionowym odcinku bez możliwości zejścia, lub forsowaniem trudnego terenu bez odpowiedniej techniki, co zwiększa ryzyko upadku.

Skala trudności via ferrat przebiega od A (najłatwiejsze) do F (ekstremalne). Trasy oznaczone D, E lub F wymagają dużej siły, dobrego wyczucia ruchu w skale i odporności psychicznej na ekspozycję. Osoby bez doświadczenia powinny zaczynać od poziomu A lub B, a nawet na tych poziomach pierwsze przejście z instruktorem daje zupełnie inną pewność niż samodzielny start.

Szczegółowe wyjaśnienie co oznacza każdy stopień i jakie ferraty polecamy na start znajdziesz w artykule Stopnie trudności via ferrat — od A do F. Nasze kursy via ferrata na Słowacji i w Alpach Wiedeńskich zaczynamy zawsze od odcinków B/C, wystarczająco ekspozycyjnych, żeby poczuć charakter terenu, i wystarczająco bezpiecznych, żeby skupić się na technice.

Częstym błędem na ferratach jest wybór zbyt trudnej ferraty na pierwszy raz.
Częstym błędem jest wybór zbyt trudnej ferraty na pierwszy raz. Na zdjęciu ferrata Rosina.

Błąd 5: Lekceważenie zagrożeń obiektywnych — pogoda i teren

Via ferraty prowadzą przez teren górski, gdzie oprócz trudności technicznej pojawiają się zagrożenia niezależne od umiejętności. Trzy najważniejsze to warunki pogodowe, mokra skała i kruszyzna.

Mokra skała na ferracie, a szczególnie mokre klamry i stalowa lina asekuracyjna, mogą być bardzo zdradliwe. Gdy pada deszcz, metal staje się wyjątkowo śliski i trudniej utrzymać pewny chwyt lub stabilnie stanąć na stopniu. Osoby bez doświadczenia często nie doceniają, jak bardzo zmienia to warunki na trasie i jak szybko może to wpłynąć na bezpieczeństwo poruszania się. Wiele wypadków na ferratach wydarza się nie na trudnych odcinkach, ale na pozornie łatwych fragmentach w złych warunkach.

Wyładowania atmosferyczne w górach są realnym zagrożeniem. Stalowa lina asekuracyjna to dosłownie piorunochron biegnący przez ścianę. Jeśli prognoza zapowiada burzę, decyzja o wyjściu na ferratę powinna być inna niż przy słonecznej pogodzie.

Kruszyzna, czyli odpadające kamienie, to zagrożenie szczególnie w górnych partiach ferrat położonych w górach wysokich. Kask jest obowiązkowy nie dlatego że „tak mówi regulamin”, ale dlatego że kamień wielkości pięści spada z góry z energią wystarczającą do poważnego urazu głowy.

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z via ferratami, warto wcześniej poznać te zagrożenia i nauczyć się, jak na nie reagować. W naszym poradniku „Via ferraty. Spacer na wysokości” omawiamy szczegółowo, na co zwrócić uwagę przed pierwszym wyjściem i jak przygotować się do ferrat w praktyce.

Błąd 6: Brak wiedzy o autoratownictwie i procedurach po odpadnięciu

Odpadnięcia na via ferratach zdarzają się szczególnie na trudniejszych trasach i przy zmęczeniu. Problem pojawia się wtedy, gdy osoba po odpadnięciu nie wie, co robić oraz gdy partner nie wie, jak pomóc.

Odpadnięcie z absorberem energii, który się rozwinął, jest sytuacją szczególną, ponieważ absorber jest jednorazowy. Po rozwinięciu traci swoje właściwości i zestaw ferratowy nadaje się do wymiany, nie do dalszego użycia. Tutaj przydają się techniki ratownicze i umiejętność asekuracji liną. To jedna z rzeczy, o których wiele osób nie wie przed pierwszym wyjściem.

Równie ważna jest wiedza o tym, jak bezpiecznie wycofać się z odcinka przekraczającego możliwości lub jak pomóc komuś, kto nie radzi sobie z trudnościami. Temu służy nasz kurs asekuracji i autoratownictwa na via ferratach. Jest to szkolenie skierowane do osób, które mają już podstawy i chcą działać świadomie w każdych warunkach.

Jak wyeliminować ryzyko? Przygotowanie i szkolenie

Większość błędów opisanych powyżej ma jedno wspólne źródło: brak wiedzy, której nie da się zdobyć z artykułów i filmów na YouTube. Technika przepinania, reakcja na odpadnięcie, ocena zagrożeń pogodowych to umiejętności, które trzeba przećwiczyć pod okiem instruktora, zanim wyjdzie się na eksponowaną ścianę.

Dlatego dla osób startujących od zera polecamy jednodniowy kurs via ferrata lub weekendowy kurs via ferrata na Słowacji lub kurs via ferrata w Alpach Wiedeńskich. To minimum, które zamienia niepewność w kompetencję. Dla osób z doświadczeniem, które chcą pojechać na trudniejsze ferraty w Alpach lub Dolomitach, właściwym krokiem jest kurs asekuracji i autoratownictwa na via ferratach.

Bezpieczna via ferrata to nie przypadek, lecz wynik dobrego przygotowania.

kurs via ferrata na Słowacji

FAQ — najczęstsze pytania o bezpieczeństwo na via ferratach

Czy via ferrata jest bezpieczna dla osoby bez doświadczenia?

Tak, przy odpowiednim doborze szlaku (poziom A lub B), właściwym sprzęcie i wiedzy o technice przepinania. Bez tych trzech elementów ryzyko rośnie nieproporcjonalnie do pozornej łatwości trasy. Pierwszy raz zdecydowanie warto zrobić z instruktorem.

Co zrobić jeśli zablokuję się w połowie ferraty i nie mogę iść dalej?

Zatrzymaj się, nie rób gwałtownych ruchów, zostań wpięty lonżą. Jeśli jesteś z partnerem, daj mu znać i spokojnie oceńcie opcje: kontynuacja, dodatkowa asekuracja, wycofanie lub wezwanie pomocy. Tego scenariusza uczymy na każdym kursie via ferrata.

Czy po odpadnięciu na via ferracie można kontynuować ferratę z tym samym sprzętem?

Nie, jeśli absorber energii się rozwinął. Rozwinięty absorber traci swoje właściwości i zestaw ferratowy nadaje się do wymiany. Kontynuacja z rozwiniętym absorberem oznacza brak ochrony przy kolejnym upadku. W takiej sytuacji należy zastosować dodatkową asekurację liną.

Czy na via ferracie można iść bez lonży, trzymając się tylko liny rękami?

Technicznie możliwe, praktycznie, a nie. Ręce są niezawodne dopóki nie są zmęczone, mokre lub dopóki nie potkniesz się. Lonża z absorberem to ubezpieczenie na ten jeden moment nieuwagi, który może zdarzyć się każdemu.

Jakie są oznaki, że wybrałem za trudną via ferratę?

Pierwsze sygnały to niemożność swobodnego przepięcia lonży bez strachu przed odpadnięciem, konieczność odpoczywania na każdym uchwycie i narastająca panika przy ekspozycji. Jeśli pojawiają się na początku wycieczki, rozważ wycofanie, zanim zmęczenie odbierze opcję wyboru.

Koszyk
Przewijanie do góry